Share|

Przedział Prefektów

Go??Gość
PisanieTemat: Przedział Prefektów  Pon Gru 05, 2011 1:07 pm

Prefekci mogą pochwalić się o wiele większymi zaszczytami niż pozostali uczniowie. Ich przedział jest zdecydowanie bardziej luksusowy niż pozostałe. Fotele są tu szersze, a oprócz zagłówków mają także wygodne poręcze. Również ilość miejsc jest nietypowa. Siedzenia bowiem zajmuje tu aż dwanaście osób. Jednak dzięki czarowi, który magicznie powiększył przedział, nie mogą skarżyć się oni na zbytni ścisk lub niewygodę. Na środku pomieszczenia ustawiono długi, rozkładany stół. Jest to element niespotykany w pozostałych częściach wagonu. Siedzący przy nim prefekci mogą spokojnie uporządkować zaległe papierkowe prace lub zjeść wygodnie zabrany prowiant. Także pod względem wystroju miejsce te przewyższa pozostałe. Wiszące w oknach zasłonki mają delikatne zdobienia, a szarą podłogę wagonu przykrywa wyblakły dywanik. Warto tez wspomnieć, że przedział prefektów znajduje się w pierwszym wagonie, tuz za buchającą parą lokomotywom. Dzięki temu uczniowie potrzebujący pomocy zawsze wiedza gdzie szukać swych opiekunów.
avatar
Administrator
Vesna de ChavesAdministrator
Female Wiek : 23
Skąd : Hiszpania
Liczba postów : 222
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t316-vesna-de-chaves
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Pią Lis 02, 2012 6:50 pm

Vesna leniwie wciągnęła swój bagaż do przedziału, zaklęciem wniosła go na górę. Dziwnie, po takiej przerwie znów mieć różdżkę w dłoni. Przecież nie mogła czarować przez dwa miesiące. Jak ci parszywi mugole sobie radzą? Ledwo co weszła do pomieszczenia, a już jej jakże to skoordynowane ruchu pomogły w utrzymaniu równowagi, bowiem o mało co nie skończyła z twarzą na szybie, potykając się o mały próg dzielący korytarz od przedziału.
Jednym ruchem dłoni odgarnęła blond włosy z twarzy i uśmiechnęła się sama do siebie. Cieszyła się, że po takiej przerwie znów może uśiąść w wygodnym siedzeniu, podpierając cię łokciem o drewniane, lecz chłodne oparcie.
Vesna mogła nacieszyć się ostatnią chwilą ciszy, gdyż w przedziale -jak do tej pory- było ona jedna. Rozłożyła na stole (przy którym mogło zasiadać aż dwanaście osób) książkę o aurorach. Była jej nowym nabytkiem. Podczas wakacji dostała ją od swojego ojca, gdy ten zorientował się, że jego córka interesuje się tym zawodem.
Ciekawe jak będzie w tym roku? Pozna kogoś nowego? Znaczy, czy ktoś pozna ją? De Chaves nie była mistrzem w zawieraniu przyjaźni. Oczywiście mogłaby być, ponieważ gdyby panna Vesna czegoś chciała, zrobiłaby wszystko, aby to dostać. Przecież -jak to niektórzy ją nazywali- była Panną Doskonałą.
Jednak nie udało jej się pobyć w ciszy, gdyż w przejściu zaczęli zjawiać się już pierwsi prefekci. Niektórych młoda czarownica widziała pierwszy raz, no a przynajmniej nie kojarzyła ich. Mmm... nowi.
Ludzie obdarowywali Vesnę miłymi spojrzeniami. Inni zaś, przyglądali się jej bacznie, nie wiedząc czy się z nią witać, czy lepiej dać sobie spokój.
De Chaves wyszła na chwilę z przedziału, chcąc zobaczyć, co aktualnie dzieje się na korytarzach i ile czasu zajmie im jeszcze zanim wyruszą. Przez wąskie ścianki nadal przewijała się masa młodych ludzi, szukających swojego miejsca.
Już miała wchodzić z powrotem, gdy na jej drodze pojawił się znajomy chłopak. Znajomy? No dobra, znała go tylko dlatego, że powiedziała do niego, że jest fajny, wcześniej nawet się nie przedstawiając.
Zdawało jej się, że coś ktoś do niej mówił, ale nie była pewna kim owa osoba była, więc zapytała, bardziej do siebie, niż do innych:
- Hę?

_________________

tymczasowe role: Leonard Leister - nauczyciel OPCM'u
avatar
Ian Storm
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t329-ian-storm
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Pią Lis 02, 2012 8:38 pm

Zamieszanie na peronie wcale nie okazało się groźne i "rozpłynęło się" samo. Ian nie zwlekał już więc dłużej i wsiadł do czerwonej lokomotywy. W międzyczasie przyszło mu do głowy, że wczorajszy dzień, a dokładnie spotkanie Luny, był tylko snem, tak wydawał się nierzeczywisty w porównaniu do dziś. Niemniej, pięknym snem.
Chłopak nadal nie mógł też uwierzyć w tę nominację na prefekta domu. To zaszczyt, ale czuł się niewystarczająco odpowiedzialny. Podążał jednak w stronę przedziału prefektów. Czuł się z tym trochę głupio, zupełnie jak pierwszak.
Po drodze panował taki ścisk, że momentami tracił nadzieję, że dostanie się do właściwego przedziału. Ciągle powtarzał:
- Przepraszam... Mogę przejść? Wybacz.
Nie miał dużego bagażu, tournee matki nauczyły go kompresowania go, ale tu jakikolwiek pakunek nie ułatwiał zadania.
Po drodze nie zauważył Vesny ani Michaela, znajomego Puchona. Prawdopodobnie potrącił ich lekko, ale znów powiedział:
- Wybacz...
Kiedy wreszcie stanął przed odpowiednimi drzwiami, odetchnął z ulgą. Bywał już w tym przedziale, kiedy był młodszy i wiedział, że wyróżniał się spośród innych choćby wygodą czy wystrojem. Nagle zaczął się zupełnie irracjonalnie tremować.
W końcu otworzył drzwi. Ku jego zaskoczeniu, nie było tam nikogo. To znaczy, jedno miejsce było zajęte, ale właściciela (czy raczej właścicielki) bagaży nie uświadczył. Nawet się z tego ucieszył. Swoją walizkę położył na półkę i zajął miejsce przy oknie. Uwielbiał obserwować pejzaże w drodze do Hogwartu. Patrzył, co działo się na peronie. Usłyszał, że ktoś wszedł do przedziału. Obrócił głowę.
avatar
Lunarie Wood
Female Skąd : Londyn
Liczba postów : 25
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Pią Lis 02, 2012 9:51 pm

Gdy tylko Luna wsiadła do pociągu, od razu skierowała się do przedziału dla prefektów, postanowiła się przywitać, wypytać ludzi, czy przypadkiem nie potrzebują jej pomocy, w którejś części pociągu, może jakiś patrol, albo coś, w końcu prefekt był po to, żeby nieść pomoc, a przynajmniej tak uważała Panna Wood. Miała zamiar znaleźć Eve i opowiedzieć jej o tym, co stało się wczoraj, o jej "księciu z bajki", ale to mogło poczekać, w końcu pewnie i tak znajdzie czas, żeby poplotkować z przyjaciółka, za którą swoją drogą ogromnie się stęskniła. Wyminęła jakiegoś puchona, kojarzyła go dlatego, że był kapitanem drużyny, całkiem przystojny, eh... Czy wszyscy puchoni tacy byli? A gdzie urodziwi gryfoni? Rozmyślania nad tym sprawiły, że nawet nie zauważyła Vesny, ale może to i dobrze, nie przepadała za nią, chociaż to mało powiedziane, ona po prostu nie trawiła tej dziewczyny, nie mogła na nią patrzeć, zapewne dlatego niewiele czasu spędzała w przedziale dla prefektów, a wolała łazić po pociągu. No nic, nie widziała jej, toteż bez zawahania pchnęła drzwiczki i weszła do przedziału z dumnie uniesioną głową, kilkoma maleńkimi plamkami krwi na bladoróżowym sweterku, opuchniętym palcem i piękną, czarną plamą smaru na prawym policzku. Wyglądała... jakby wpadła pod pociąg? Gdyby wiedziała na kogo tu trafi na pewno nie weszłaby tam w takim stanie. Zdążyła zamknąć za sobą drzwi, a gdy się odwróciła stanęła jak wryta.
-Eee... - wydusiła z siebie, a jej spojrzenie padło na Iana. Chciała zapytać co tu robi, ale mogło to być źle odebrane, więc ugryzła się w język, czyżby został prefektem? On TEŻ?! Wspaniale! Tak wiele ich łączyło.
- Cześć... - wydusiła z siebie w końcu i uśmiechnęła się delikatnie. O rajciu i znowu spotykali się twarzą w twarz sami. Aż zachciało jej się natychmiast stamtąd wybiec, odnaleźć Eve i szybko ją o tym poinformować. Tak... musi to zrobić, teraz... Zaraz!
avatar
Ian Storm
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t329-ian-storm
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Pią Lis 02, 2012 10:08 pm

Kiedy Ian się odwrócił, na widok dziewczyny, która weszła, oczy zrobiły mu się okrągłe jak spodki. No, może to przesada, ale był zaskoczony, i to podwójnie. Do przedziału weszła Lunarie, a więc jego anioł spod butiku. Tyle że dziś nie przypominała anioła, a jeżeli już, to upadłego. Dosłownie.
Smar na policzku to pierwsze, co rzucało się w oczy. Potem wyraźnie kontrastujące plamki na jasnym swetrze. Wreszcie spojrzenie, które było jakieś takie rozbiegane.
- Cześć... - wydusiła z siebie pierwsza. Potem jednak się uśmiechnęła i w przedziale zrobiło się jakby jaśniej.
- Cześć. A więc też jesteś prefektem... - bardziej stwierdził. Uśmiechnął się, a gdy jego wzrok padł na całą jej osobę, wstał szybko, podszedł dość blisko i zapytał z troską:
- Coś Ci się stało?
avatar
Dorian White
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 146
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t318-dorian-white
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Sob Lis 03, 2012 10:37 am

Przy wejściu do przediału Dorian minął Vesnę i kapitana drużyny Puchonów. Postanowił nie przeszkadzać im w pogawędce i tylko się do nich uśmiechnął. Zamaszystym ruchem rozsunął drzwi przedziału i natknął się na kolejną sktępowaną parę. Co z tymi ludźmi?
- Hej - przywitał się przyjaźnie. - Jak wam minęły wakacje? - zpytał udając iż nie widzi, że najwyraźniej swoim przyjściem zniszczył delikatną atmosferę. Uśmiechając się szelmowsko zajął któreś z miejsc przy stole.
avatar
Ian Storm
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t329-ian-storm
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Sob Lis 03, 2012 6:37 pm

Nagle do przedziału wszedł Dorian. Ian odskoczył do tyłu, choć przecież nie stał aż tak blisko. Jakby jeszcze tego było mało, speszył się. Nie robiłem przecież niczego złego! Z drugiej strony, byłem sam na sam z dziewczyną... Aaargh. Nie było jednak na rozmyślania czy wkurzanie się na siebie.
Krukon najzwyczajniej w świecie zajął miejsce i zapytał o wakacje. Zdawał się bawić całą sytuacją.
- Cześć - zaczął sztywno Ian. Chciał, by nic się nie dało po nim poznać, ale nie bardzo mu to wychodziło. - Całkiem dobrze, sporo podróżowałem. A Ty?
Chłopak usiadł na swoim miejscu. Czuł się, jakby rozmawiali o pogodzie lub podobnie idiotycznym temacie. Jednak starał się być przyjaznym i otwartym, co nie należało do najłatwiejszych, zważywszy na "niespodziankę". Jego myśli ciągle krążyły gdzieś koło Luny. Mimo to, otrząsnął się z nich i spróbował skupić.
- Ty też jesteś prefektem? Ostatnio tylko ich poznaję, jak się dziś okazuje. Miałem Cię o coś zapytać, chyba z transmutacji, ale nie pamiętam o co...
avatar
Lunarie Wood
Female Skąd : Londyn
Liczba postów : 25
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Nie Lis 04, 2012 2:24 am

Upadłe anioły też mogą być fajne, tak zapewne powiedziałaby Lunarie, gdyby wiedziała do czego została porównana, ale nie wiedziała, nie wiedziała też, że ma coś na policzku, na szczęście plamki na swetrze nie umknęły jej uwadze i postanowiła go zdjąć. Na stwierdzenie Iana skinęła głową.
- Tak się jakoś złożyło, już drugi rok - powiedziała i zaczęła rozpinać sweter, miała pod nim jasną bluzkę z dużym, słodkim psiakiem na przodzie, wyglądała raczej dziecinnie, ale... ona zwykle tak wyglądała, niestety, gdyż ostatnio stwierdziła, że mogłaby być nieco bardziej dojrzała... kobieca. Zdążyła zdjąć sweter w momencie, gdy chłopak do niej podszedł, nieco speszona energicznie potrząsnęła głową.
- Wszystko w porządku, łapałam szczura i mnie ugryzł, ale to nic takiego - wytłumaczyła się i spojrzała na palec, który zbladł i wyglądał już nieco lepiej nie licząc tego, że był odrobinę opuchnięty. Uniosła go delikatnie i pokazała Ianowi, już miała coś powiedzieć, dodać, że miło go widzieć, ale wtedy do przedziału wszedł ktoś jeszcze, Luna zerknęła przez ramię.
- Cześć - przywitała się od razu i nawet uśmiechnęła, kojarzyła White'a z widzenia, chociaż nie dane im było lepiej się poznać, ograniczali się do sztywnych powitań, a szkoda. Przez moment wpatrywała się w niego, a dopiero po chwili dotarło do niej jego pytanie.
- W sumie... cieszę się, że już koniec, brakowało mi książek... lekcji - powiedziała i zamyśliła się na moment. Ukradkiem zerkała na Iana, sporo podróżował, to takie ciekawe, już złapała oddech by zapytać go o te podróże, ale wtedy puchon przysiadł się do Doriana. Wypuściła cicho powietrze i zdmuchnęła z twarzy kosmyk włosów. Nie chciała przeszkadzać chłopakom w rozmowie, toteż odłożyła swój sweterek na kufer i ruszyła do drzwi.
- Przejdę się, do zobaczenia - rzekła odwracając się do chłopców, zerknęła znacząco na Iana, jakby chciała mu dać do zrozumienia, że ma nadzieję, iż się jeszcze spotkają, bo w zasadzie tak było, po czym wyszła z przedziału.

/zt
avatar
Dorian White
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 146
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t318-dorian-white
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Nie Lis 04, 2012 4:51 pm

Tak jak przewidywał Dorian atmosfera prysła. No trudno, nikt nie jest idealny. Prefektka Gryffingoru, Lunarie, jak to dziewczyna błyskawicznie się zmyła. Ian natomiast przysiadł się do niego i zaczął pogawędkę. Podróżował...
- Ja spędziłem wakacje u stryja. Było nieco dziwnie bo Robert jest ostatnio zafascynowany mugolską serią książek o brytyjskim detektywie. Chyba nazywał się Sherlock Holmes. Na mój gust zwyczajnie był czarodziejem, ale stryj upierał się, że nie i musiałem razem z nim ćwiczyć niemagiczne techniki obserwacyjne. Było w sumie całkiem nieźle, ale twoje podróże pewnie były ciekawsze. Gdzie byłeś?
Kontynuowałby pewnie tę rozmowę, ale usłyszał jakiś hałas przed drzwiami.
- Może sprawdzimy co się tam dzieje? - rzucił wstając z fotela.
avatar
Ian Storm
Male Wiek : 21
Skąd : Londyn
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 150
Zobacz profil autora http://swistoklik.forumpolish.com/t329-ian-storm
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  Nie Lis 04, 2012 8:49 pm

Źle, źle, źle to rozegrał! Gdy tylko usiadł na fotelu, Luna się zmyła. A czego się spodziewałeś, że zostanie i sobie pogawędzicie we trójkę? Właściwie to nie wiedział, czego się spodziewał. Wtedy niewiele o tym myślał. Musiał się z nią jeszcze spotkać.
Tymczasem skupił uwagę na słowach Doriana. Sherlock Holmes! Oczywiście, że znał tę serię. Jego ojciec uwielbiał detektywa, w końcu był rodowitym Anglikiem. Potem ojciec zaraził pasją syna tak, że ten znał całkiem nieźle większość przygód.
- Wow, nie myślałem, że ktokolwiek z Hogwartu zna Sherlocka. Niewielu czarodziejów interesuje się czymkolwiek, co jest mugolskie... Ja jeździłem głównie po Europie, z mamą. Miała tournee, tak więc nigdzie nie zagrzaliśmy długo miejsca, ale trochę miejsc zobaczyłem: Paryż, Rzym, Berlin, Wenecja, Wiedeń, Warszawa. Bo mama jest pianistką. Wiesz, Mozart, Beethoven i inni, ale przede wszystkim Chopin. W sumie mama ma nawet polskie korzenie, ale ja od dziecka mieszkałem w Londynie, więc czuję się Anglikiem. Może w przyszłe wakacje wyjedziemy do Ameryki...
Hałas przerwał mu.
- Jasne. Może komuś trzeba pomóc.
Ian szybko wstał z miejsca i skierował się do drzwi.
Sponsored content
PisanieTemat: Re: Przedział Prefektów  

Przedział Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chwyć Świstoklik i wejdź do świata pełnego czarów! :: Lokalizacje :: Londyn :: Stacja King's Cross :: Express Hogwart-