Share|

Biblioteka

Go??Gość
PisanieTemat: Biblioteka  Nie Gru 04, 2011 11:24 am

Biblioteka - chluba i duma szkoły. Największy księgozbiór w Anglii, najwspanialsze dzieła, najtrudniej dostępne eksponaty - zdecydowanie jest się czym pochwalić. Dyrektorowie Hogwartu od setek lat zabiegali o zgromadzenie jak największej liczby ksiąg. Niektóre z nich sięgają czasów tak odległych, że nawet sami założyciele mogli przewracać ich karty. Teraz wszystkie te książki spoczywają bezpiecznie na czwartym piętrze.
Hogwarcka biblioteka jest ogromnym, prostokątnym pomieszczeniem. Największym, za wyjątkiem Wielkiej Sali, w zamku. Przekraczając masywne, sosnowe wrota wchodzi się do literackiego królestwa. Stare, drewniane panele skrzypią tu pod stopami gdy przemierza się alejki pomiędzy regałami. Świece umieszczone w kloszach ściennych lamp dają miękkie, stłumione światło. Dookoła panuje cisza i spokój. Nic dziwnego, Pani Pince - szkolna bibliotekarka, czuwa! Pilnuje, aby uczniowie zachowywali się spokojnie i kulturalnie. Dba także o odpowiedni porządek na półkach i konserwacje co bardziej zniszczonych woluminów. Jednak dzięki jej trudowi każdy z czytelników może bez problemu znaleźć interesujący go dział. Wszystkie regały opatrzone są eleganckimi tabliczkami z wypisanym numerem i kategorią tematyki. Jest tu dział Alchemii, rząd szafek poświęconych zaklęciom, czy specjalne miejsce na księgi o magicznych istotach. Na końcu znajduje się Dział Ksiąg Zakazanych. Jest to miejsce, gdzie przeniesione zostały wszelkie pozycje o nieodpowiedniej, dla młodych czarodziejów, treści: czarnomagiczne, z opisami szczególnie drastycznych sztuk lub rytuałów. Tutaj wstęp mają jedynie nauczyciele lub, ale jedynie w wyjątkowych okolicznościach i za pisemnym upoważnieniem, uczniowie. W bibliotece urządzono też kącik czytelniczy. Są tu stoły, wygodne krzesła i lampki. Chętni czarodzieje odrabiają tu lekcje, kończą w spokoju lekturę lub odpisują na listy.
avatar
Taliesin Cailleach
Male Wiek : 19
Skąd : Carmarthen, Walia
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 22
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Biblioteka  Sro Mar 06, 2013 7:25 pm

To był wyjątkowo mokry i mglisty, listopadowy poranek, ale Tali lubił taką aurę. Z resztą miał tego dnia coś ważnego do zrobienia, więc wstał, ubrał się i zszedł na parter do Wielkiej Sali na śniadanie. W Wielkiej Sali nie było zbyt tłoczno. Stół Puchonów był praktycznie pusty, tak samo Krukonów. Jedynie przy stołach Ślizgonów i Gryfonów siedziało po garstce uczniów. Wiązało się to z ostatnim atakiem na Elisabeth Walkin i pewnie z tym, że była sobota. Kiedy jadł swoje ulubione grzanki z serem i pił sok jabłkowy przypomniał sobie, że nie załatwi tej sprawy bez pomocy. Poczekał aż przy stole Slytherinu zostanie tylko ta jedna osoba, jego kuzynka Esther i przysiadł się.
- Hej Esther!
- O witaj, Tal - odpowiedziała nadal troche senna i zamyślona.
- Wyświadczysz mi przysłóge? - zapytał i popatrzył na nią tymi swoimi słodkimi oczkami, gdy zauwarzył wyraz jej twarzy - Proszę! Naprawde, bardzo proszę!
- No dobra, - rzuciła z uśmiechem i wstała od stołu, a Tal za nią - to o co znowu chodzi?
- Musisz mi pomóc uśpic panne Pince, żebym mógł dostać się do Działu Ksiąg Zakazanych. - powiedział szeptem - Jeden czarownik nie wystarczy, by uśpić taką wiedźme.
- A jakiej książki potrzebujesz?
- Pewnej BARDZO, BARDZO starej księgi zaklęć. Już kiedyś ją wykradłem, ale zauważyli jej zniknięcie i musiałem ją zanieść z powrotem - wyjasnił.
- No to w droge - powiedziała wyraźnie zainteresowana i ruszyli na czwarte piętro.
***
Zatrzymali przed wielkimi, sosnowymi drzwiami.
- Jak mamy zamiar to zrobić? - spytała Esther.
- Pamiętasz to zaklęcie z księgi cieni babci? Właśnie jego użyjemy.
- Dobra, to wchodzimy - i pchneli wrota biblioteki.
Gdy weszli odrazu skierowali się do najbliższego działu, aby panna Pince nie mogła ich dojrzeć zza swego biurka obok drzwi.
- Gotowa? - upewniał się Tal.
- Oczywiście - rzekła radośnie. I razem wysuneli głowy zza regału, mówiąc:
- Somni tempus est!
Zaklęcie zadziałało i panna Pince uderzyła głową o blat biurka.
- To musiało boleć - stwierdziła Esther.
- Dzieki wielkie - powiedział Tal, ściskając dłoń kuzynki - Teraz już sobie poradze - i ruszył w strone Działu Zakazanego, a Esther ruszyła do drzwi, wołając:
- Spotkamy się później.
***
Gdy Tal był już głęboko w Dziale Ksiąg Zakazanych, stwierdził, że rzadna książka nie leży na swoim miejscu, co specjalnie go nie ździwiło. Chyba godzinę pełzał między regałami za ksiąką, której szukał. Wkońcu stracił cierpliwość.
- Umbra librae invenio - powiedział, a z regału dwa rzuty miotłą dalej wysuneła się dosyć gruba, stara i podniszczona książka w czarnej oprawie. Sięgnął po nią. Upewnił się, że to ta i skierował się do wyjścia. Bardzo się cieszył z jej odnalezienia. Był jedną z niewielu osób, które zdawaly sobie sprawe z potegi tej księgi. A w Hogwarcie dopiero miało być niebezpiecznie.

Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Similar topics

-
» Biblioteka miejska
» Biblioteka miejska.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chwyć Świstoklik i wejdź do świata pełnego czarów! :: Lokalizacje :: Hogwart :: Czwarte piętro-