Share|

Taliesin Cailleach

avatar
Taliesin Cailleach
Male Wiek : 19
Skąd : Carmarthen, Walia
Zawód : Uczeń
Liczba postów : 22
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Taliesin Cailleach  Pią Lis 02, 2012 10:35 am


Wszystkie głosy w Wielkiej Sali umilkły, a twarze uczniów zwróciły się w kierunku profesor McGonagall, która ułożyła już na wysokim taborecie Tiarę Przydziału. Był to stary, wysłużony kapelusz, jednak wszystkie oczy wpatrywały się w niego z zapartym tchem. Szew tuż przy rondzie rozpruł się szeroko i Tiara zaśpiewała.

Choćbyś swą głowę schował
Pod pachę albo w piasek,
I tak poznam kim jesteś,
Bo dla mnie nie ma masek.
Śmiało, dzielna młodzieży,
Na głowy mnie wkładajcie,
A ja wam zaraz powiem,
Gdzie odtąd zamieszkacie.
Gdy skończyła na sali rozbrzmiała burza oklasków. Dyrektor wkrótce uciszył je delikatnym uniesieniem ręki. Profesor McGonagall odchrząknęła i rozwinęła długi pergamin, który trzymała w dłoniach. Przebiegła wzrokiem po liście, po czym wykrzyknęła.
- Taliesin Cailleach! - z tłumu pierwszoroczniaków wystąpił chłopiec o włosachciemnobrązowych jak kora Wielkiego Dębu i soczyście zielonych, jak liście wierzby latem, oczach. Zdawał się być zestresowany. Z lekkim trudem usiadł na wysokim krześle wciskając na głowę tiarę, która opadła mu aż na oczy. Ręce, trzęsąc się, trzymały się kurczowo szaty. Przed Tiarą nic nie dało się ukryć i od razu poznała, że jest to osoba nad wyraz inteligentna. Taliesin od najdawniejszych lat dzieciństwa interesował się rzeczami dziwnymi i tajemniczymi, podobnie jak jego rodzice. Z czasem nabrał równie dziwnych cech i stał się bardzo tajemniczy. Ale był przy tym i nadal jest chłopcem niezwykle wrażliwym oraz miłującym naturę, drzewa, kwiaty i zwierzeta. Choć w relacjach z innymi potrafi być bardzo przyjacielski to jednak, jako osoba nieśmiała ma problemy w zdobywaniu przyjaciół, po prostu boi się krytyki i niezrozumienia. Szew rozdarł się ponownie, a Tiara krzyknęła.
- Ravenclaw! - pospiesznie zdjął kapelusz i ruszył w kierunku stołu wspólnego Ravenclaw'u, gdzie został powitany gromkimi brawami innych uczniów.

***

Od Ceremonii przydziału minęły już 4 lata. Przez ten czas niewiele się zmienił, choć jest bardziej otwary. Ciemne brąz włosy są bardziej rozczochrane, a oczy przybrały ciemniejszy odcień. Sobotni wieczór spędzał w Pokoju Wspólnym czytajac "Dzieje Magii" Bathildy Bagshot. Ubrany był w granatowy sweter i czarne jeansy. Oderwał się od swego zajęcia, gdy podszedł do niego jeden z prefektów domu, który na prośbę opiekuna prowadził spis uczniów zostających na święta w Hogwarcie.
- Cześć, jak się nazywasz? - zagaił wesoło.
- Taliesin Cailleach.
- Jesteś z tych bogatych, czystej krwi Cailleach'ów?
- Tak. Mój ojciec jest znanym profesorem historii magii, a moja matka słynną zielarką i eliksirowarką.
- A masz jakieś rodzeństwo?
- Nie.
- Dlaczego zostajesz na święta w Hogwarcie?
- Rodzice wyjeżdżają do Glastonbury badać historie pierwszej znanej czarodziejki, jasnowidzki oraz Arcykapłanki Avalonu z naszego rodu, Beiry Cailleach.
- Aha... Słyszałem, że jesteś dobry z Eliksirów?
- Tak, zawsze interesowały mnie lecznicze właściwosci ziół. Ale za to nie przepadam za Obroną Przed Czarną Magią.
- Też tego nie lubię... To jeszcze powiedz mi kiedy się urodziłeś/łaś i w której jesteś klasie.
- Pierwszy marca, klasa IV.
- No to do zobaczenia.
- Do zobaczenia.

***

Na łóżku leżał czarny jak noc notes. Taliesin sięgnął po niego i przekartkował go. Z notatnika wypadł rachunek ze sklepu Olivandera, widniał na nim napis "16 cali, włókno ze smoczego serca, wierzba". Chłopak wepchnął go między kartki pamiętnika i przerzucił kilka kolejnych stron. Tym razem natrafił na nieco podniszczoną kopertę, w której przyszedł do niego pierwszy list z Hogwartu. Wypisano na niej pochyłym pismem "13c Lammas Street Carmarthen". Przez moment patrzył na nią, a później zerknął na stronę, która była założona owa kopertą. Uśmiechnął się pod nosem widząc napis "Czarna magia - 101 sposobów obrony, lepsze niż 1 atak". Odwrócił stronę przebiegając wzrokiem po niedługim tekście.
"Mój pierwszy miesiąc w Hogwarcie minął bardzo szybko. Podoba mi się tutaj coraz bardziej, chociaż ostatnio natrafiłem na coś dziwnego. Zwiedzając kolejną pustą salę usłyszałem dziwny odgłos dochodzący z jednej z szafek. Niewiele myśląc otworzyłem ją, co było błędem, ponieważ w moim kierunku śmignął Mrok. Uciekłem z krzykiem... Teraz już wiem, że był to bogin."
Przeniósł/osła wzrok na następną stronę.
"*Ostatnio na lekcjach obrony przed czarną magią zajmujemy się bardzo ciekawym tematem. Uczymy się rzucać zaklęcie patronusa, jest ono pomocne przy walce z dementorami. Mnie udało się wyczarować go dopiero za 13 razem. Nie przybrał żadnej konkretnej postaci.* Profesor oznajmił mi, że opanowałem zaklęcia na poziomie średnim."
Zamoczył pióro w kałamarzu i dopisał kilka zdań.
"Mój plan zajęć:


Dla dziewięciu przedmiotów:
●○○○○○ - Obrona Przed Czarną Magią
●●○○○○ - Transmutacja
●●●○○○ - Historia Magii
●●●●○○ - Wróżbiarstwo
●●●●●○ - Zielarstwo
●●●●●● - Eliksiry



Ostatnio zmieniony przez Taliesin Cailleach dnia Pią Lis 02, 2012 12:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Główny Mistrz Gry
MasterGłówny Mistrz Gry
Female Wiek : 105
Skąd : szpital świętego Munga, oddział zamknięty
Zawód : mistrz nad mistrzami
Liczba postów : 78
Zobacz profil autora
PisanieTemat: Re: Taliesin Cailleach  Pią Lis 02, 2012 10:44 am

Dobra, to tak:
Będąc w czwartej klasie i opanowując zaklęcia na poziomie średnim, nie umie wyczarować patronusa.
Proszę o dodanie avatara i obrazka.
No i jak dla mnie trochę mało przy charakterze i wyglądzie, nie dałoby się tak jeszcze po kilka zdań? :>
Jeżeli to poprawisz będzie akcept i Ravenclaw. ^^

_________________


That boy is...
...a Monster.
a


Aktualna postać: Nestor Wittaker

Taliesin Cailleach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Chwyć Świstoklik i wejdź do świata pełnego czarów! :: Bohaterowie :: Tiara przydziału :: Ravenclaw-